Tłumaczenie artykułu: Noah Beck „Mideast Christians: endangered in their ancestral land
 
egyptian christians

 
Gdy nowe islamskie reżimy na Bliskim Wschodzie zgadzają się na nietolerancję religijną oraz wprowadzają szariat i prawa o bluźnierstwie, długoterminowy trend dla chrześcijan w ziemiach ich przodków będzie tylko zmieniać się na gorsze.

 
W ostatnią sobotę (3 sierpień), Raymond Ibrahim poinformował o dwóch kolejnych muzułmańskich atakach na egipskie kościoły, pisząc, że „egipscy koptyjscy chrześcijanie nadal pozostają celem ataków i są kozłem ofiarnym z powodu obalenia Bractwa Muzułmańskiego.”

Widząc to jak bezbronnymi i opuszczonymi bliskowschodni chrześcijanie wydają się dzisiaj być, warto pamiętać o ich historycznych korzeniach, i mieć świadomość tego, jak bardzo sytuacja chrześcijan na Bliskim Wschodzie pogorszyła się.

Ponad 2000 lat temu chrześcijaństwo zrodziło się jako religia i rozprzestrzeniło się z Jerozolimy do innych części Lewantu, włączając w to terytoria współczesnego Izraela, Libanu, Syrii, Iraku, Jordanii i Egiptu.

Wiara chrześcijańska rozwijała się jako jedna z głównych religii na Bliskim Wschodzie aż do muzułmańskich podbojów w VII wieku.

Pomimo muzułmańskiej dominacji w tym regionie, chrześcijanie stanowili około 20 procent populacji na Bliskim Wschodzie aż do początku XX wieku.

Jednakże dzisiaj na Bliskim Wschodzie chrześcijanie stanowią zaledwie 2-5 procent populacji i ich liczba szybko maleje.

Pisząc w Middle East Quarterly, w wydaniu Zima 2001, Daniel Pipes szacuje, że populacja chrześcijan na Bliskim Wschodzie „prawdopodobnie spadnie do” połowy ich liczby „przed rokiem 2020”, z powodu spadku przyrostu naturalnego, oraz „wykluczenia i prześladowań”, które prowadzą do emigracji.

„Arabska Wiosna” tylko pogorszyła warunki dla rdzennych chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Podobnie jak Kurdowi, bliskowschodni chrześcijanie są bezpaństwową mniejszością, walczącą o przetrwanie w najcięższym na świecie sąsiedztwie.

Ale Kurdowie przynajmniej cieszą się częściową autonomią w irackim Kurdystanie od 1991 roku, oraz większość z nich to sunnici, co ułatwia im przetrwanie w zdominowanym przez muzułmanów Bliskim Wschodzie.

Chrześcijanie, z drugiej strony, są mniejszością religijną bez własnego terytorium i są całkowicie zdani na kaprysy swoich gospodarzy. Te kraje, w których oni żyją – z wyjątkiem Izraela – oferują ponurą przyszłość dla bliskowschodnich chrześcijan.

Dom dla jednej z najstarszych społeczności chrześcijańskich na świecie, Egipt, posiada również największą chrześcijańską populację na Bliskim Wschodzie, wynoszącą 8-12 mln osób. Ale ponieważ chrześcijańscy Koptowie stanowią tylko około 10-15 procent z 80 milionów mieszkańców Egiptu, przez dziesięciolecia żyli oni w strachu, jako obywatele drugiej kategorii, narażeni na ataki na ich kościoły, wsie, domy i sklepy; pogromy; oraz uprowadzenia i przymusowe islamskie konwersje chrześcijańskich kobiet, zmuszanych do małżeństw z muzułmańskimi mężczyznami.

Takie nadużycia miały miejsce pod świeckim reżimem Hosniego Mubaraka, ale znacznie wzmogły się pod rządami Mohammeda Morsi, uwięzionego działacza Bractwa Muzułmańskiego, który zastąpił Mubaraka, i  za obalenie którego, chrześcijanie teraz są obwiniani.

W Libanie chrześcijanie stanowią większą część populacji, więc ich los jest teraz mniej niebezpieczny niż ich egipskich współwyznawców, ale ich długoterminowe perspektywy są niepokojące.

Szacuje się, że chrześcijańska populacja spadła tam z ponad 50 procent (według spisu ludności z 1932 roku) do około 40 procent.

W ciągu ostatnich kilku lat, rządzącą siłą w Libanie stał się de facto Hezbollah, radykalna i uzbrojona szyicka grupa sponsorowana przez Iran.

Wraz z eskalacją przemocy i niestabilności w wyniku syryjskiej wojny domowej i otwartego zaangażowania Hezbollahu w nią, i / lub następnej wojny, którą Hezbollah zdecyduje się rozpocząć z Izraelem, emigracja chrześcijan z Libanu prawdopodobnie tylko się zwiększy w najbliższych latach, pozostawiając tych, którzy zdecydują się pozostać, jeszcze bardziej bezbronnymi.

W Syrii 2.5 miliona chrześcijan stanowiło około 10 procent populacji i cieszyło się względną ochroną pod świeckim i często brutalnym reżimem dynastii Assadów.

Ale wraz z tym, jak dżihadskie ugrupowania walczące z Assadem, rozszerzają swoją terytorialną kontrolę, poprzednia ochrona chrześcijan jest często przyczyną ich obecnych prześladowań ze strony urażonych sunnitów, którzy nienawidzą reżimu Assada i usiłują narzucić prawo szariatu, gdzie tylko mogą.

Chrześcijanie regularnie byli celem ataków i zabójstw ze strony rebeliantów. A chaos i przemoc o podłożu religijnym, które prawdopodobnie zapanują w ślad za [upadkiem] Assada, tylko zwiększą liczbę chrześcijan uciekających z Syrii.

W Iraku krwawe następstwa inwazji z 2003 r. pokazały, jak niebezpieczne może stać się życie dla mniejszości chrześcijańskiej, gdy w wielokulturowym społeczeństwie na Bliskim Wschodzie wybucha przemocy na tle wyznaniowym. Szacuje się, że do 2008 roku połowa z 800 tys. irackich chrześcijan opuściła kraj, sprawiając, że ci, którzy pozostali są w jeszcze bardziej niepewnej sytuacji.

W 2010 r. Salaficcy ekstremiści zaatakowali kościół w Bagdadzie podczas niedzielnej mszy, zabijając lub raniąc prawie całe zgromadzenie. Takie incydenty przekształcają dowolne wspólne spotkania w potencjalne masakry, zmuszając chrześcijan na Bliskim Wschodzie do postawienia sobie tego ostatecznego pytania wiary: „Czy jestem gotowy umrzeć za chrześcijańską wiarę?”

Tak zwana „Arabska wiosna” grozi pogaszeniem się spraw w większości Bliskiego Wschodu, gdyż islamiści teraz albo kontrolują rządy albo wpływają na nie na tyle, żeby bezkarnie prześladować chrześcijan.

Gdy nowe islamskie reżimy na Bliskim Wschodzie zgadzają się na nietolerancję religijną oraz wprowadzają szariat i prawa o bluźnierstwie, długoterminowy trend dla chrześcijan w ziemiach ich przodków będzie tylko zmieniać się na gorsze.

Jedynym jasnym punktem jest państwo Izrael – „jedyne miejsce na Bliskim Wschodzie [gdzie] Chrześcijanie są naprawdę bezpieczni“ według pastora kościoła św. Jerzego w Bagdadzie, Andrew White’a.

Dom dla najświętszych miejsc chrześcijaństwa i różnorodnych chrześcijańskich wyznań, Izrael, posiada jedyną wzrastającą chrześcijańską społeczność na Bliskim Wschodzie.

Ponieważ Izrael jest jedynym nie-muzułmańskim państwem na całym Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej, reprezentuje on niewielkie zwycięstwo mniejszości religijnych w tym regionie, i służy jako ostatni obrońca wolności i bezpieczeństwa dla Żydów, Chrześcijan, Bahaistów, Druzów, i innych. Jak o wiele bardziej byliby bezbronnymi chrześcijanie na Bliskim Wschodzie bez Izraela?

 

Opracował: Natan P.

11 sierpień 2013

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Current month ye@r day *