Eschatologia zainaugurowana (Inaugurated Eschatology), czyli Królestwo Boże jako „już” i „jeszcze nie”

Jednym z najważniejszych osiągnięć współczesnej teologii ewangelikalnej jest ponowne odkrycie eschatologicznego charakteru Ewangelii. Przez większą część XX wieku eschatologia bywała traktowana jako zamykający podręczniki teologii rozdział o rzeczach ostatecznych, oderwany od pozostałych doktryn, lub sprowadzana do sporów o chronologię wydarzeń końca czasów. Jednakże w Nowym Testamencie eschatologia nie występuje jako temat poboczny, lecz jako struktura całej historii zbawienia, skoncentrowanej na osobie Jezusa Chrystusa.

Na tym tle wyłania się eschatologia zainaugurowana (inaugurated eschatology), która interpretuje Królestwo Boże w kategoriach napięcia pomiędzy tym, co już zostało zapoczątkowane, a tym, co jeszcze nie zostało w pełni urzeczywistnione. Ujęcie to stało się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla współczesnego ewangelikalizmu, a zarazem płaszczyzną dialogu pomiędzy wcześniej „wojennymi obozami” dyspensacjonalizmu i teologii przymierza.

 

Czym jest eschatologia zainaugurowana?

Eschatologia zainaugurowana zakłada, że eschaton, czyli czas ostateczny, nie jest wyłącznie przyszły, lecz został już zapoczątkowany w wydarzeniach pierwszego przyjścia Jezusa Chrystusa.

 

Królestwo Boże:

  • zostało zainaugurowane przez wcielenie, nauczanie, cuda, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa,
  • trwa realnie w teraźniejszości przez panowanie wywyższonego Chrystusa i obecność Ducha Świętego,
  • oczekuje jednak pełnej konsumpcji przy powtórnym przyjściu Chrystusa, w zmartwychwstaniu umarłych, sądzie i nowym stworzeniu.

 

Formuła „already / not yet” („już / jeszcze nie”) nie jest jedynie hasłem, lecz skrótowym opisem biblijnej struktury czasu.

Chrześcijanie żyją pomiędzy dwoma wiekami: stary wiek nadal trwa, ale nowy wiek już się rozpoczął. To napięcie przenika całe życie Kościoła, jego misję, etykę i nadzieję.

 

George Eldon Ladd i „obecność przyszłości”

Kluczową postacią dla uformowania eschatologii zainaugurowanej w ewangelikalnym świecie był George Eldon Ladd.[1] To on w sposób najbardziej wpływowy wykazał, że nowotestamentowe świadectwo o Królestwie Bożym nie daje się zamknąć ani w schemacie całkowicie przyszłego Królestwa (klasyczny dyspensacjonalizm), ani w koncepcji w pełni zrealizowanej eschatologii, charakterystycznej dla części teologii liberalnej XX wieku.

Ladd wskazywał, że Jezus głosił Królestwo jako rzeczywistość:

  • obecną („Królestwo Boże pośród was jest”),
  • a zarazem przyszłą („przyjdź Królestwo Twoje”).

Sercem tej wizji była idea „obecności przyszłości”: to, co miało nadejść na końcu historii, wkroczyło już w historię w osobie Mesjasza.

Zmartwychwstanie Jezusa nie jest jedynie zapowiedzią przyszłego wydarzenia, lecz pierwszym aktem eschatologicznej nowej rzeczywistości.

 

Ladd krytykował dyspensacjonalistyczną koncepcję „odroczenia Królestwa”, według której krzyż i Kościół stanowiły jedynie plan zastępczy wobec odrzuconej oferty mesjańskiej dla Izraela.

Jednocześnie polemizował z amillennializmem, który – jego zdaniem – zbyt często redukował Królestwo do duchowej sfery Kościoła.

 

Vos – Cullmann – Kümmel – Henry – Ladd

W tym miejscu konieczne jest doprecyzowanie historyczne dotyczące genezy eschatologii zainaugurowanej. Choć jej najbardziej rozpoznawalnym przedstawicielem w świecie ewangelikalnym pozostaje George Eldon Ladd, struktura myślenia w kategoriach „już” i „jeszcze nie” wyłaniała się stopniowo na gruncie teologii biblijnej, egzegezy nowotestamentowej oraz refleksji ewangelikalnej jeszcze przed jego dojrzałymi pracami.

Jednym z kluczowych prekursorów był Geerhardus Vos, który w ramach rozwijanej przez siebie teologii biblijnej wykazał, że eschatologia nowotestamentowa nie dotyczy wyłącznie przyszłych wydarzeń, lecz obejmuje nowy porządek czasów, zapoczątkowany realnie w historii przez wydarzenia Chrystusa.[2] W The Pauline Eschatology Vos argumentował, że zmartwychwstanie Jezusa stanowi eschatologiczny przełom w historii zbawienia, a egzystencja chrześcijańska jest egzystencją pomiędzy dwoma wiekami – starym, który przemija, i nowym, który już został zapoczątkowany.

Na gruncie szeroko rozumianej egzegezy Nowego Testamentu tę intuicję rozwinął Oscar Cullmann, który – w dialogu z radykalną eschatologią Alberta Schweitzera oraz z eschatologią zrealizowaną C. H. Dodda – zaproponował dynamiczny model napięcia pomiędzy inauguracją a wypełnieniem.[3] Jego znana analogia D-Day / V-Day wyrażała przekonanie, że decydujące zwycięstwo zostało już odniesione w historii, choć jego pełne skutki nie zostały jeszcze zamanifestowane.[4] Cullmann w ten sposób ugruntował przekonanie, że Nowy Testament myśli eschatologicznie w kategoriach procesu historyczno-zbawczego, a nie jednorazowego wydarzenia końca.

Decydującą rolę w ukształtowaniu naukowego konsensusu odegrał jednak Werner Georg Kümmel, który – w krytycznej rozmowie zarówno z Schweitzerem, jak i z Doddem – wykazał, że nauczanie Jezusa o Królestwie Bożym zawiera nieredukowalne współistnienie aspektu teraźniejszego i przyszłego.[5] Kümmel odrzucił zarówno konsekwentny futuryzm, jak i radykalny realizm eschatologiczny, argumentując, że Jezus głosił Królestwo jako już działające, lecz jeszcze nie dopełnione. To właśnie Kümmel, bardziej niż Cullmann, doprowadził do metodologicznego przełomu w egzegezie, który umożliwił późniejszą teologiczną syntezę inaugurated eschatology.

Istotnym ogniwem pomiędzy tą refleksją egzegetyczną a jej recepcją w ewangelikalnej teologii systematycznej był Carl F. H. Henry.[6] Choć Henry nie był biblistą w sensie ścisłym ani twórcą pełnej doktrynalnej syntezy inaugurated eschatology, odegrał kluczową rolę w przeniesieniu eschatologii z peryferii do centrum refleksji ewangelikalnej. W The Uneasy Conscience of Modern Fundamentalism oraz później w God, Revelation, and Authority Henry argumentował, że wcielenie, zmartwychwstanie i wywyższenie Chrystusa oznaczają realne rozpoczęcie eschatologicznego panowania Boga w historii, a obecny wiek Kościoła należy rozumieć jako czas „ostatnich dni”. W ten sposób Henry przygotował grunt teologiczny, na którym eschatologia zainagurowana mogła zostać przyjęta nie jako liberalna innowacja, lecz jako wierna odpowiedź na biblijne świadectwo.

Na tym fundamencie George Eldon Ladd dokonał najbardziej wpływowej syntezy eschatologii zainagurowanej w obrębie ewangelikalizmu. Czerpiąc z Vosa, Cullmanna, Kümmela oraz z szerszego dorobku teologii biblijnej, Ladd nadał eschatologii zainaugurowanej wyraźnie królestwo-centryczny i chrystologiczny kształt, czyniąc z niej klucz interpretacyjny dla relacji między Królestwem Bożym, Kościołem, przymierzami i nadzieją eschatologiczną. To właśnie dzięki Laddowi struktura „already / not yet” stała się dominującą ramą myślenia w powojennej teologii ewangelikalnej oraz punktem odniesienia dla późniejszego konsensusu przekraczającego podziały między dyspensacjonalizmem a teologią przymierza.

 

Konsensus ewangelikalny wokół eschatologii Królestwa

W drugiej połowie XX wieku eschatologia zainagurowana zaczęła funkcjonować jako wspólna rama dla coraz szerszych kręgów ewangelikalnych teologów. Zarówno przedstawiciele nurtów bardziej konserwatywnych, jak i reformistycznych, zaczęli uznawać, że:

  • eschatologia jest centralnym elementem teologii biblijnej,
  • Królestwo Boże jest jednocześnie teraźniejsze i przyszłe,
  • spory dotyczą raczej sposobu realizacji „już” i „jeszcze nie”, a nie samej struktury eschatologii.

Ten konsensus nie oznaczał ujednolicenia wszystkich szczegółów doktrynalnych, lecz wspólną mapę pojęciową, która umożliwiła dialog pomiędzy wcześniej antagonistycznymi systemami.

 

Eschatologia zainagurowana a dyspensacjonalny premillennializm

Klasyczny dyspensacjonalizm postrzegał Królestwo jako rzeczywistość całkowicie przyszłą, związaną z ziemskim panowaniem Mesjasza nad etnicznym Izraelem po Jego powrocie. Obecny wiek Kościoła był traktowany jako przerwa w historii Królestwa.

Pod wpływem eschatologii zainagurowanej wyłonił się jednak dyspensacjonalizm progresywny (progressive dispensationalism).[7]

Dyspensacjonalizm progresywny uczynił kilka zmian:

  • uznał, że Jezus już teraz sprawuje królewską władzę jako Syn Dawida,
  • zachował przyszłą, widzialną konsumpcję Królestwa (millennium i nowa ziemia),
  • odrzucił koncepcję całkowitego „odroczenia” Królestwa.

W tym sensie eschatologia zainagurowana zreformowała, lecz nie zniosła premillennializm, integrując krzyż, zmartwychwstanie i zesłanie Ducha z obietnicami Dawidowymi.

 

Eschatologia zainaugurowana a teologia przymierza

Teologia przymierza (covenant theology) zawsze akcentowała obecne królowanie Chrystusa, lecz często ujmowała je w kategoriach niemal wyłącznie duchowych. Pod wpływem Ladda, Ridderbosa i teologii biblijnej, tacy teologowie jak Anthony Hoekema, Richard Gaffin czy Vern Poythress zaczęli reinterpretować eschatologię przymierza w kategoriach inauguracji.

W tym ujęciu:

  • zmartwychwstanie Jezusa jest pierwszym wydarzeniem eschatologicznym,
  • zesłanie Ducha Świętego oznacza wejście w „ostatnie dni”,
  • celem historii nie jest „niebo” rozumiane platońsko, lecz nowe stworzenie.

Znaczenie teologiczne i praktyczne

Eschatologia zainagurowana:

  • chroni przed utopizmem i eschatologicznym triumfalizmem,
  • chroni przed ucieczką od odpowiedzialności za teraźniejszość,
  • umożliwia zaangażowanie społeczne zakorzenione w panowaniu Chrystusa,
  • zachowuje napięcie między krzyżem a chwałą, cierpieniem a nadzieją.

 

Jej kluczowym przesłaniem jest to, że eschatologia jest przede wszystkim chrystologią. Historia świata została już rozstrzygnięta w zmartwychwstaniu Jezusa, lecz nie została jeszcze domknięta. Kościół żyje więc pomiędzy inauguracją a konsumpcją Królestwa, świadcząc o Królu, który już króluje i który przyjdzie w chwale.

 

PRZYPISY

[1] George Eldon Ladd (1911–1982) – amerykański teolog ewangelikalny i nowotestamentowiec, profesor Fuller Theological Seminary, jeden z głównych twórców koncepcji eschatologii zainaugurowanej. W swoich pracach wykazał, że Królestwo Boże jest jednocześnie rzeczywistością obecną i przyszłą („już i jeszcze nie”), przeciwstawiając się zarówno skrajnie futurystycznym, jak i w pełni zrealizowanym ujęciom eschatologicznym.

[2] Geerhardus Vos (1862–1949) – reformowany teolog i biblista, profesor teologii biblijnej w Princeton Theological Seminary, uważany za jednego z ojców nowoczesnej teologii biblijnej. Jego prace położyły fundament pod eschatologiczne ujęcie historii zbawienia, szczególnie w odniesieniu do relacji między „tym wiekiem” a „wiekiem przyszłym”.

[3] Oscar Cullmann (1902–1999) – szwajcarski biblista i teolog nowotestamentowy, profesor Uniwersytetu w Bazylei i Sorbony w Paryżu. Jeden z najważniejszych XX-wiecznych egzegetów Nowego Testamentu, znany z historyczno-zbawczego ujęcia eschatologii. W dialogu z radykalną eschatologią A. Schweitzera i eschatologią zrealizowaną C. H. Dodda zaproponował koncepcję napięcia między inauguracją a wypełnieniem czasów ostatecznych, obrazowo wyrażoną analogią D-Day / V-Day.

[4] D-Day (6 czerwca 1944) – dzień lądowania aliantów w Normandii podczas II wojny światowej, który przesądził o strategicznej klęsce III Rzeszy; V-Day (8 maja 1945) – dzień ogłoszenia zwycięstwa aliantów w Europie. W analogii Cullmanna D-Day oznacza decydujące, lecz jeszcze nie w pełni dopełnione zwycięstwo, natomiast V-Day symbolizuje jego ostateczną manifestację.

[5] Werner Georg Kümmel (1905–1995) – niemiecki biblista i teolog nowotestamentowy, profesor Uniwersytetu w Marburgu, jeden z najbardziej wpływowych egzegetów XX wieku. W swoich badaniach nad nauczaniem Jezusa i wczesnym chrześcijaństwem odegrał kluczową rolę w przezwyciężeniu alternatywy między konsekwentnym futuryzmem A. Schweitzera a eschatologią w pełni zrealizowaną C. H. Dodda, wskazując na współistnienie aspektu teraźniejszego i przyszłego w nowotestamentowym rozumieniu Królestwa Bożego.

[6] Carl F. H. Henry (1913–2003) – amerykański teolog ewangelikalny, pierwszy redaktor naczelny Christianity Today, jeden z głównych architektów powojennego ewangelikalizmu. Choć nie był biblistą ani twórcą systematycznej eschatologii zainaugurowanej, odegrał kluczową rolę w reintegracji eschatologii z centrum teologii ewangelikalnej, ukazując wcielenie, zmartwychwstanie i wywyższenie Chrystusa jako wydarzenia o charakterze eschatologicznym i fundament „ostatnich dni” Kościoła.

[7] Dyspensacjonalizm progresywny – nurt dyspensacjonalizmu rozwinięty od lat 80. XX wieku (m.in. przez Craiga A. Blasinga i Darrella L. Bocka), który zachowując klasyczne rozróżnienia dyspensacyjne oraz przyszłą, historyczną konsumpcję Królestwa Bożego, uznaje jednocześnie, że królewskie panowanie Chrystusa zostało realnie zainaugurowane w Jego pierwszym przyjściu. W przeciwieństwie do klasycznego dyspensacjonalizmu odrzuca ideę całkowitego „odroczenia” Królestwa i interpretuje obecny wiek Kościoła jako etap jego częściowej realizacji.

 

Artykuł bazujący na:
Russell Moore, The Kingdom of Christ: The New Evangelical Perspective, Crossway, 2004.

Artur Pluta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *