Paraliż senny i demony

Paraliż senny lub porażenie przysenne (ang. sleep paralysis) jest zjawiskiem podczas którego ludzie, albo podczas zasypiania lub w momencie budzenia się, chwilowo doświadczają niezdolności do poruszania się, czemu często towarzyszą przerażające doznania.

Oprócz paraliżu, prawie wszystkie osoby mające tego typu doświadczenia, mówią o odczuwaniu obecności kogoś obcego w pomieszczeniu. Obecność ta zawsze jest opisywana jako zła.

To uczucie zostało nazwane przez środowiska naukowe „odczuwalną obecnością” (ang. felt presence) i jest opisywane jako występujące w prawie każdym przypadku paraliżu sennego.

Te dwie rzeczy, paraliż ciała i wrażenie czyjejś obecności, są kluczowymi elementami charakteryzującymi „typowy” przypadek paraliżu sennego.

Paraliż senny w swej łagodnej formie trwa zazwyczaj krócej niż minutę, i zdarza się tylko kilka razy w całym życiu człowieka.

Z drugiej strony, w bardziej złożonych przypadkach, niektóre osoby doświadczają paraliżu sennego nawet co noc, lub kilkakrotnie w ciągu jednej nocy, przez wiele lat.

Zdarza się, że osoby nie tylko czują obecność kogoś obcego w pomieszczeniu, ale mogą również widzieć różne istoty, w różnych formach, a nawet być fizycznie atakowane lub seksualnie wykorzystane przez nie.

Oprócz paraliżu ciała i wrażenia czyjejś obecności jest jeszcze szereg innych doświadczeń, które często towarzyszą paraliżowi sennemu. Można tu wymienić: słyszenie najróżniejszych dźwięków (buczenia, skrzypienia, kroków, śpiewów, krzyków lub nawet rozmowy z postrzeganą obecnością), widzenie rzeczy (cieni, ludzi, zakapturzonych postaci, różnych przerażających istot, „obcych”, zmarłych krewnych, itp.), odczucia fizyczne (bycie dotykanym, nacisk na klatkę piersiową, duszenie, pchanie, jak również wiele doświadczeń seksualnych, w tym gwałty), doświadczenia bycia poza ciałem (wiele osób mówiło o opuszczeniu ciała podczas paraliżu sennego, czy to dobrowolnie czy przymusowo).
 

Paraliż senny w ujęciu naukowym

Istnieje kilka teorii próbujących wyjaśnić przyczyny paraliżu sennego z punktu widzenia medycyny.

Prawdopodobnie najbardziej rozpowszechnioną jest teoria, według której paraliż senny jest jednym ze stanów dysocjacyjnych, w którym pewne elementy fazy REM oraz stanu czuwania funkcjonują jednocześnie.

REM jest skrótem od „Rapid Eye Movement”, i odnosi się do fazy snu, w której występują szybkie ruchy gałek ocznych.

Podczas tej fazy snu ciało zazwyczaj wyłącza zdolność do poruszania się, aby osoba nie reagowała fizycznie na marzenia senne.

Zasadniczo naukowcy mówią, że w czasie paraliżu sennego dochodzi do zaburzenia procesu snu i człowiek budzi się, gdy jego ciało jest jeszcze w tym naturalnym stanie wyłączenia funkcji ruchowych.
To, że ludzie słyszą, widzą i czują różne rzeczy w czasie paraliżu sennego jest zazwyczaj wyjaśniane w kategoriach halucynacji.

Jak już o tym wspominaliśmy wcześniej, u osób doświadczających paraliżu sennego prawie zawsze występuje wrażenie czyjejś obecności połączone ze strachem.

Ta odczuwalna obecność (ang. felt presence) według naukowców jest przyczyną powstawania halucynacji.

Naukowcy mówią coś w tym rodzaju: gdy osoba zaczyna odczuwać obecności kogoś obcego w pomieszczeniu, to zaczyna się bać, i ten strach powoduje, że ta odczuwalna obecność staje się czymś rzeczywistym w jej umyśle.
Natomiast, jeżeli chodzi o „odczuwalną obecność” ona również jest traktowana jako produkt umysłu.

Według jednej z teorii, kiedy człowiek budzi się i uświadamia sobie, że jest sparaliżowany, dochodzi do aktywacji jego systemu szybkiego reagowania na potencjalne zagrożenia. Proces ten jest często związany z tą częścią mózgu, zwaną ciałem migdałowatym, która jest odpowiedzialna za ekstremalne emocje, takie jak lęk. System szybkiego reagowania na potencjalne zagrożenia nie mogąc znaleźć realnego niebezpieczeństwa, sam stwarza go (chodzi tu o odczuwalną obecność), co z kolei przyczynia się do powstania kolejnych halucynacji.

Naukowcy doszli do tej teorii po stwierdzeniu (przy użyciu technik neuroobrazowania, takich jak MRI), że ciało migdałowate było aktywne podczas paraliżu sennego. Stąd wyciągnęli wniosek, że ta aktywacja ośrodka strachu w mózgu była przyczyną halucynacji.
Nasuwa się tutaj proste pytanie: czy nie może być przypadkiem tak, że system szybkiego reagowania na potencjalne zagrożenia i ciało migdałowate są aktywowane dlatego, że występuje jakieś realne niebezpieczeństwo?

Co więcej, jeżeli to wszystko są halucynacje to dlaczego praktycznie w każdym przypadku występuje ta sama rzecz: uczucie obecności kogoś obcego w pomieszczeniu? Przypomnijmy, że obecność ta jest zawsze zła i wywołuje niewypowiedziane przerażenie.

Poza tym, jak zauważa Chris White, aby ta naukowa teoria działała, potrzebny jest strach do spowodowania pojawienia się „odczuwalnej obecności”, a nie strach jako rezultat odczuwalnej obecności.

Chris White pisze: „Idea, że strach powoduje halucynacje podczas paraliżu sennego jest poważnie podważona przez ludzi, którzy twierdzą, że zostali obudzeni przez dźwięk lub wrażenie. Innymi słowy, niektóre ofiary nie czuły strachu, dopóki nie zostały obudzone przez wrażenie czy dźwięk. Osoba może opisać, że została uderzona w twarz, co obudziło ją, lub usłyszała groźny szept w swoim uchu. Dlatego też model strachu, jako przyczyny halucynacji nie ma zastosowania w tych przypadkach, ponieważ doświadczający zostali przebudzeni przez halucynację.” [1]

Równie a może bardziej rozsądne wydaje się myślenie, że dana osoba jest przerażona z powodu tego, co ona doświadcza, a nie dlatego że jej mózg działa nieprawidłowo. Mózg reaguje tak jak powinien na rzeczywiście istniejące zagrożenie.

Z paraliżem sennym związane są również doświadczenia bycia poza ciałem (ang. out of body experiences), które według naukowców są spowodowane przez zupełnie oddzielną serię zdarzeń, która nie powinna mieć nic wspólnego z odczuwalną obecnością lub strachem. Próbowano dokazać, że gdy osoby twierdzą, że zła obecność zmusiła ich do opuszczenia ciała, to w rzeczywistości nie pamiętały one swoich przeżyć właściwie i błędnie łączyły dwa oddzielne przypadki paraliżu sennego.
 

Przyczyny paraliżu sennego

Z chrześcijańskiej perspektywy paraliż senny jest wywołany realną obecnością demona w pomieszczeniu, w którym śpimy. Obecność, którą odczuwamy w trakcie tego doświadczenia nie jest urojeniem czy halucynacją, lecz rzeczywistą duchową istotą.
Naukowcy na Zachodzie generalnie odrzucają ideę istnienia świata duchowego, tym samym negują możliwość istnienia duchowych przyczyn dla danego problemu. Dlatego też zmuszeni są do tworzenia skomplikowanych i pokrętnych wyjaśnień dla zjawisk, które przy dopuszczeniu istnienia przyczyn duchowych są oczywiste. Wyjaśnienia te są również błędne, ponieważ opierają się na nieprawidłowych założeniach.

Co więcej wyjaśnienia dostarczane przez naukowców nie są w stanie przynieść realnej pomocy osobom zmagającym się z tego typu doświadczeniami. Przeinterpretowanie tych zjawisk jako halucynacji może przynieść pewien komfort, ale nie spowoduje ich zaniku.
Z drugiej strony potraktowanie tych doświadczeń jako mających podłoże duchowe i zastosowanie wobec nich duchowych metod przynosi rezultaty pod postacią uwolnienia się od tych problemów.

Rozważając zagadnienie paraliżu sennego warto również wziąć pod uwagę badania z dziedziny antropologii. Paraliż senny i towarzyszące temu doświadczenia obecności istot demonicznych, występują w tradycjach i wierzeniach wielu kultur na całym świecie. Istoty pojawiające się w trakcie paraliżu sennego uniwersalnie są określane jako złe. [2]

Otwarte drzwi

Chris Wite pisze, że pomimo tego, że istnieje wiele czynników, które zwiększają prawdopodobieństwo paraliżu sennego, to paraliż senny może się zdarzyć każdemu, w dowolnym czasie, bez wyraźnego powodu. Tak więc, jeśli ktoś doświadczył paraliżu sennego tylko kilka razy w życiu, może to być bezowocne, aby szukać tego przyczyny.

Z drugiej strony w przypadku tych, którzy doświadczają tego regularnie (raz na kilka miesięcy lub więcej) jest prawie pewne, że istnieje jakiś tego powód.

My sami możemy otworzyć się na ataki duchowe. [3] W Biblii jest wiele rzeczy, o których Bóg mówi, abyśmy ich nie czynili, ponieważ mogą one przynieść pewne destrukcyjne skutki do naszego życia. Jako przykład możemy podać ostrzeżenia przed uprawianiem praktyk uważanych za okultystyczne (Kpł 19:31). [4] Bóg dał te ostrzeżenia dla naszej ochrony.

Ludzie są naturalnie chronieni przed demonicznymi atakami do pewnego stopnia, ale są pewne rzeczy, które mogliśmy zrobić, lub które mogły być zrobione nam, które mogły uszkodzić tą naturalną ochronę i spowodować, że jesteśmy bardziej narażeni na duchowe ataki.

Jak podkreśla Chris White w większości przypadków jest to powolny proces. Naturalna ochrona, którą mamy jest stopniowo niszczona, gdy ciągle robimy rzeczy, których robić nie powinniśmy.

Proces niszczenia tej naturalnej ochronny nazywany jest często „otwieraniem drzwi”.

Naruszenie tej naturalnej ochrony, którą mamy przed demonami, wymaga aktu wolnej woli ze strony danej osoby. Mówiąc inaczej demony potrzebują pewnego rodzaju zaproszenia od nas, aby mieć dostęp do naszego życia. Zazwyczaj osiągają to poprzez jakiegoś rodzaju podstęp, trik.

Takie rzeczy jak karty tarota czy plansza Ouija są jednymi ze sposobów „zaproszenia” tych duchowych istot.

Na przykład używając planszy Ouija zamiarem danej osoby jest kontakt z kimś ze świata duchowego. W odpowiedzi na to demony wykorzystują owo zaproszenie dając danej osobie to, czego ona szuka. Sprawiając wrażenie, że te praktyki działają ich celem jest zachęcenie takiej osoby do szukania więcej tego typu doświadczeń. W ten sposób drzwi dostępu do życia danego człowieka zostają otwierane dla nich coraz szerzej, o co im w tym wszystkim chodzi.

Aby mogło dojść do opętania człowieka ów proces otwierania drzwi, i co z tym się wiąże niszczenia naturalnej ochrony, musiałby zajść bardzo daleko, co nie zdarza się często, jakkolwiek demony mogą uzyskać dostęp, aby dręczyć osobę na wiele innych sposobów.
 

Praktyki okultystyczne

Praktyki okultystyczne, takie jak plansza Ouija i podobne, służą jako zaproszenia i mogą prowadzić do otworzenia drzwi.

Do praktyk okultystycznych możemy zaliczyć: karty tarota; plansza Ouija; rzucanie zaklęć, praktykowanie czarnej oraz białej magii; kontaktowanie się z wróżką czy medium, branie udziału w seansach spirytualistycznych; rytuały satanistyczne; projekcja astralna; postrzeganie pozazmysłowe (ang. remote viewing); channeling (umożliwianie duchom mówienie przez siebie); używanie kryształów jak to się dzieje w niektórych praktykach New Age; „Orgon” – wykorzystywanie energii kosmicznej; Reiki; medytacja w jej różnych formach; hipnoza; wywoływanie duchów; ESP (ang. Extra Sensory Perception) – umiejętność zdobywania informacji poznawczej inaczej niż za pomocą znanych zmysłów, telekineza, telepatia; runy; leczenie metafizyczne (ang. metaphysical healing); czytanie z dłoni; pismo automatyczne; jasnowidztwo; radiestezja; itp.

Chris White pisze, że najgorsze przypadki paraliżu sennego, z którymi on miał kontakt, dotyczyły osób, które były głęboko zaangażowane w okultyzm.

Tego typu osoby doświadczają najgorszych przypadków paraliżu sennego, gdzie ataki bywają fizyczne.
 

Narkotyki

Zażywanie narkotyków od zmierzchłych czasów było sposobem używanym przy komunikowaniu się z demonami.

Jednakże nie tylko narkotyki, ale również niektóre leki mogą mieć podobny efekt.

W Nowy Testamencie słowo, które jest często tłumaczone jako „czary” (ang. sorcery), rzeczywiście pochodzi od greckiego słowa pharmakeia z którego my z kolei wzięliśmy słowo „farmacja”. Stąd też widzimy powiązanie pomiędzy używaniem narkotyków czy nawet pewnych leków z czarami.

Chris White pisze, że na przykład leki przeciwlękowe i przeciwdepresyjne mogą wywołać lub zaostrzyć paraliż senny.

Niewątpliwie istnieje związek pomiędzy występowaniem paraliżu sennego i nadużywaniem narkotyków, takich jak opiaty, halucynogeny i amfetamina.
 

Przyczyny pokoleniowe

W przypadkach, gdy dana osoba doświadcza paraliżu sennego od dziecka lub „tak długo, jak tylko pamięta”, istnieje duże prawdopodobieństwo, że przyczyny tego sięgają jego przodków. Najczęściej ma to miejsce jeżeli rodzice lub dziadkowie tej osoby byli poważnie zaangażowani w okultyzm, lub tajne stowarzyszenia takie jak masoneria.
 

Inne przyczyny

Są też inne rzeczy, które mogą przyczynić się do pojawienia się zjawiska paraliżu sennego: obsesyjne zajmowanie się tematem duchów czy obcych, różne dewiacje seksualne, zgorzknienie czy bluźnierstwo przeciwko Bogu.

Może to być związane ze znalezieniem się w miejscu, w którym jest obecność demoniczna. Chodzi tutaj o miejsca w których odbywały się seanse spirytualistyczne, sataniczne rytuały czy inna aktywność okultystyczna.

Jakkolwiek, jak pisze Chris White, nie jest to konieczne, aby znać dokładną przyczynę paraliżu sennego, aby to zatrzymać raz na dobre.
 

W jaki sposób pozbyć się paraliżu sennego

Dla niechrześcijan

Z naszej perspektywy zatrzymanie paraliżu sennego i towarzyszących temu zjawisk polega na uniemożliwieniu demonom na atakowanie nas.

Istnieje tylko jedna osoba i jedno imię, powołując się na które możemy to zrobić. Osobą tą według Biblii jest Jezus Chrystus.

Jeżeli jesteś osobą niewierzącą na pewno trudno jest ci to przyjąć. Jakkolwiek, jeżeli gdzieś głęboko w swoim wnętrzu wiesz, że te przerażające doświadczenia, które ci się przydarzają, nie są urojeniem czy halucynacją, jak argumentują naukowcy, to rozważ tą ewentualność, że są one spowodowane obecnością demona.

Jeżeli dopuścisz możliwość istnienia demonów, to być może będzie ci łatwiej przyjąć ewentualność istnienia Boga oraz tego, co Biblia ma do powiedzenia na temat naszego życia.

“Jeśli nie jesteś chrześcijaninem,” – pisze Chris White – „możesz przerwać doświadczenie paraliżu sennego w trakcie ataku, i możesz nie dopuścić do jego pogłębiania się stosując metody opisane tutaj, ale nie będziesz w stanie powstrzymać paraliżu sennego od ponownego pojawienia się. Jest tak dlatego, że najważniejszą częścią zatrzymania paraliżu sennego na dobre jest użycie autorytetu, który Jezus Chrystus dał swoim naśladowcom, aby nakazać demon aby przestały.” [5]

Ludzie, którzy nie są chrześcijanami nie mogą stanąć w autorytecie, który jest dostępny tym, którzy autentycznie powierzyli swoje życie Jezusowi Chrystusowi.

Jako niechrześcijanin wszystko, co możesz zrobić to „pomodlić się i poprosić Jezusa o pomoc w trakcie doświadczania paraliżu sennego. Nawet, jeśli faktycznie nie możesz mówić podczas tego, i wszystko, co możesz zrobić to pomyśleć słowa ‘Jezu, pomóż mi’, albo nawet po prostu imię ‘Jezus’, On pomoże ci i powstrzyma ten atak. On cię kocha i chce pomóc Ci z tym. On chce pokazać ci, że ma On wszelką moc na niebie i na ziemi (Mat 28:18). On chce pokazać ci, że tak samo jak w Biblii demony które cię nękają muszą podporządkować się Jemu.” [6]

Musisz zrozumieć to, że nigdy nie będziesz do końca bezpieczny przed duchowymi atakami, jeżeli nie powierzysz swojego życia w całości Bogu. Decyzja o oddaniu życia Jezusowi jest częścią decyzji stania się chrześcijaninem.

Jako niechrześcijanin, aby zapobiec dalszemu pogłębianiu się problemu paraliżu sennego, powinieneś zaprzestać robić rzeczy, które mogą powodować paraliż senny. O rzeczach tych mówiliśmy wcześniej w paragrafie „Otwarte drzwi”.
 

Dla chrześcijan

Również chrześcijanie mogą doświadczyć paraliżu sennego, ale nie muszą. Jezus dał nam autorytet nad demonami (Łuk 10:19-20) ponieważ wiedział On, że będą one próbowały zaszkodzić nam.

Jedną z przyczyn, dlaczego jako chrześcijanin możesz doświadczyć paraliżu sennego jest to, że toczy się wokół nas duchowa wojna. Jednakże, jeżeli doświadczasz tego regularnie oznacza to, że najprawdopodobniej są pewne drzwi, które nie zostały jeszcze całkowicie zamknięte w twoim życiu.

Aby przezwyciężyć regularny paraliż senny jako chrześcijanin, po pierwsze musisz zrozumieć jak korzystać z autorytetu, który masz w Jezusie.

W Ewangelii Łukasza są zanotowane słowa Jezusa:

Oto dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi. (Łuk 10:19)

Ten autorytet jest dostępny dla każdego chrześcijanina, nie tylko dla pastorów czy „egzorcystów”, itd.

Nakazując demonom, z wiarą w imieniu Jezusa, aby przestały nas nękać, nie pozostawiamy im innej możliwości, jak tylko podporządkować się temu słowu.

Czasami może nie przynieść to oczekiwanego skutku natychmiast. Ważne jest, aby trwać w wierze i zaufaniu do Boga, nie wycofując się. Demony są mistrzami mistyfikacji i mogą z początku jeszcze nasilić ataki, w nadziei, że zwątpimy i wycofamy się.

Chris White pisze: „Obiecuję ci, że imię i autorytet Jezusa Chrystusa jest absolutnie najgorszą rzeczą na świecie dla demonów. Im bardziej odważniejszy i pewny siebie staniesz się używając autorytetu w Chrystusie, tym więcej efektów będziesz miał.”

Zamknięcie drzwi

Znajomość tego, w jaki sposób możemy przeciwstawić się atakom ze strony demonów, może nie wystarczyć do tego, aby uchronić się od ich nawrotu. Ataki wciąż mogą się powtarzać, jeżeli nadal mamy otwarte drzwi umożliwiające im dostęp.

Istotne jest to, aby wiedzieć w jaki sposób pozamykać drzwi, które zostały pootwierane w przeszłości.

Oczywiście pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, aby uwolnić się od powracających doświadczeń paraliżu sennego, jest zaprzestać robić rzeczy, które przyczyniły się do jego pojawienia się.

Czasami może być tutaj potrzebna pomoc od Boga, jeżeli związane są z tym uzależnienia.

Następną ważną rzeczą jest wyznanie, pokuta i wyrzeknięcie się rzeczy z naszej przeszłości czy z życia naszej rodziny, o których wiemy że były grzeszne. Jest to szczególnie istotne, jeżeli są otwarte pewne pokoleniowe drzwi. [7]

Potrzebujemy również trwać w nieustannej relacji z Bogiem, poprzez modlitwę.
Modlitwa jest ważna nie tylko w przypadku zamykania drzwi, ale ogólnie w naszej walce z paraliżem sennym. Dobrze jest modlić się przed pójściem do łóżka, prosząc Boga o ochronę w czasie naszego snu.
Oczywiście artykuł ten nie jest wyczerpujący i wiele kwestii zostało tutaj tylko skrótowo nadmienione. Jeżeli znasz język angielski zachęcam cię do zapoznania się w całości z książką Chris’a White’a. W głębszym zrozumieniu jak sobie radzić z atakami demonów, oraz z kwestiami typu przekleństwa pokoleniowe, pomocne mogą być tutaj książki Derek’a Prince’a, z których wiele jest dostępnych w języku polskim.
 

Podstawą tego opracowania była książka Chris’a White’a „Sleep Paralysis: What It Is and How To Stop It”.


 

PRZYPISY:
[1] Chris White. Sleep Paralysis: What It Is and How To Stop It (s. 12). CWM Publishing. Kindle Edition.
[2] Warto tutaj zapoznać się z pozycją: David J. Hufford “The Terror That Comes in the Night: An Experience-Centered Study of Supernatural Assault Traditions”.
[3] Zobacz na przykład Efez 4: 27.
[4] Jest wiele innych wersetów w Biblii, które mówią o praktykach okultystycznych i o tym, dlaczego powinniśmy się ich wystrzegać. Oto niektóre z nich: Ks. Powt. Prawa 18: 10-14; Dz. Ap.7: 42; 16: 16-19; 19: 18-19; Rzym 1: 25; Sof 1: 4-6; Ezek 8: 16-18; Jer 8: 2; Izaj 8: 19-20; Job 31: 26-28; 2 Krn 33: 1-6; 2 Krl 17: 16-17; 1 Sam 28: 7; Ks. Kapł. 20: 6.
[5] Chris White. Sleep Paralysis: What It Is and How To Stop It (s. 53). CWM Publishing. Kindle Edition.
[6] Chris White. Sleep Paralysis: What It Is and How To Stop It (s. 54-55). CWM Publishing. Kindle Edition.
[7] Pomocna może być tutaj książka: Derek Prince, „BŁOGOSŁAWIEŃSTWO CZY PRZEKLEŃSTWO. Wybór należy do Ciebie.”

23 thoughts on “Paraliż senny i demony”

  1. paraliz senny niekoniecznie musi być nieprzyjemny ja niejednokrotnie doświadczalam jego przyjemniejszej wersji, czułam się ciężka jak kamień. Towarzyszący strach i głosy nie są żadnym dowodem na wywołanie go przez złe duchy i powie to prawie każdy szanujący się egzorcysta. Głównym powodem są zaburzenia snu, często niedobór niektórych składników odżywczych np. magnezu, stres, częste zmiany stref czasowych itd. Wiadomo skoro strach i halucynacje są kojarzone w naszej wierze ze złymi duchami można wysnuć wniosek, ze powodują go złe duchy, ale ile jest w życiu człowieka podobnych zjawisk chociażby koszmary senne najczęściej doświadczane w dzieciństwie i nie kojarzone z dzaiałaniem bezpośrednio złego ducha. Modlitwa nie zaszkodzi, pewnie pomoże (ale na pewno nie wyleczy) w takim przypadku. Nie przesadzajmy ze straszeniem ludzi, że paraliż senny nalezy do rodzaju opętań, ale raczej choroby która powinna być leczona farmakologicznie.

    1. A ja gdy to się zdarzyło nie miałem odpowiedniej wiedzy, aby ocenić czym to było, instynktownie wiedziałem, że to jest nazwijmy to aktywność duchowa…. Podejrzewałem jakoś instynktownie, że może to być podłoże demoniczne – modliłem się gdy to się pojawiło – w pierwszym momencie nie czułem strachu tylko pełną świadomość przebudziłem się i uświadomiłem sobie, że nie mogę się poruszyć, czułem jak coś próbuje zawładnąć moim ciałem wtedy poczułem, że to jest złe w swojej istocie. Strach poczułem w drugim momencie, gdy zrozumiałem co się dzieje i nie mogę się ruszyć…. Pomyślałem chwilę i coś podpowiedziało mi abym się pomodlił tak też zrobiłem – modlitwą Ojcze Nasz – która jest przecież pozostawiona nam przez samego Jezusa. Pierwsze słowa mówiłem w myślach czułem jak to „coś” traci kontrolę a ja ją odzyskiwałem w momencie kiedy mogłem używać głosu i ust… resztę modlitwy wykrzyczałem. Wszystkie te pseudonaukowe wytłumaczenia których się naczytałem na pewien czas przekonały mnie o „naturalności” tego zdarzenia. Poznanie prawdy przyszło dopiero z czasem – wraz z nawróceniem oraz poznaniem ludzi, którzy mieli identyczne zdarzenie w życiu… do tego stopnia, że pokrywało się w każdym szczególe. Nikt mnie już nie przekona, że to było coś innego…. Trzeba po prostu ocenić fakty, a ja je znam, nie da się tego opowiedzieć tak jak się to przeżyło. Rozumiem, czym może być paraliż, rozumiem czym jest sen, rozumiem też wszelkie naukowe próby wyjaśnienia tego – mimo wszystko przebieg zdarzenia jest dla mnie oczywisty. Jestem zbyt krytyczny i świadomy, żeby wypierać prawdziwe podłoże zdarzenia. Dodam, że miewałem w zwyczaju słuchać muzyki, o której dzisiaj wiem, że podejrzewana jest o podłoże okultystyczne… czasem w zapętleniu przez całą noc. Grzechów miałem sporo przeróżnych…. Dlatego dzisiaj wiem, że to nie żarty.

    2. Otwarcie drzwi przez wywoływanie duchów jest faktem. I nikt nikogo nie straszy. Napewno tabletki wtedy nie pomogą. A paraliż senny to niekoniecznie musi być opętanie. Gdy otwierasz drzwi ktoś może wejść nie wiesz kto lub co.

  2. Od 16 do 25 roku życia mialam paraliż senny tylko niewiedziałam że tak to się nazywa.To był koszmar bałam się zasypiać. Słyszałam głos tuz za mna ktory szeptał mi do ucha co zlego zamierza zrobić a ja niemoglam sie poruszac, próbowałam krzyczeć ale z ust nie wydobywal się żaden głos . Teraz mam 31 lat i problem się slończył ale doskonale pamietam tamte sny. Myślę że pomogla mi spowiedz szczera, lub rozmowa z Bogiem w ktorej przeprosilam go za swoje grzechy rowniez te z przeszlosci a ktorych moglam wówczas nie wyspowiadac. Byl jeden grzech popelniany regularnie co jakis czas , postanowilam go zaprzestac i poprosilam Boga o sile . Naprawde bez problemu mi sie to udalo, nie ciągnęło mnie do tego i mam spokój. Inną z przyczyn mogło być zawarcie związku małżeńskiego. Co mi pomogło? Napewno Bóg

  3. Przeżyłem to sam. Instynktownie pomodliłem się modlitwą Pańską (Ojcze Nasz) – minęło natychmiast. Pierwsze słowa rozpocząłem w myślach resztę wykrzyczałem…. To samo miało przynajmniej 3 moich znajomych. Byliśmy zaskoczeni, gdy wszyscy o tym opowiedzieliśmy. Każdy się tego wstydził. W młodości nie zdawałem sobie sprawy z powagi tego zdarzenia. W moim przypadku to nie było wrażenie obecności tylko wiedza o tej obecności. To było w pełni świadome. Ja nie czułem się dziwnie, to była wiedza połączona z paraliżem. Strach przyszedł dopiero po uświadomieniu sobie systuacji. Dodam, że widziałem wszystko – tzn. niczego nie było, to było uczucie duchowe. Miałem w zwyczaju słuchanie muzyki całą noc, często muzyki, która uznawana jest za inspirowaną okultyzmem, wtedy o tym nawet nie wiedziałem. Nie będę reklamował, ale to bardzo znany wykonawca.

  4. Wrogość do kościoła też jest objawem życia bez Boga w grzechu. Otwarciem ” „furtki. I niech mi ktoś powie, że ta osoba nie żyje w grzechu tam aż kipi od tego i nie dziwi atak na Jezusa. A dopuki bedzie to błędne koło tak długo te paraliże będą i grzech bedzie ciągnął na dno moralne. Zło to bagno a jeśli ktoś odrzuca lekarstwo to na co liczy?? Musi wyciągnąć rękę bo utonie a im głębiej człowieka wciąga tym trudniej o uleczenie

  5. Cześć doświadczyłem paraliżu sennego dwa razy około 30 lat temu. Ale dwie noce temu wróciło.
    Nie wiem czy traktować słowa mojej żony poważnie. Umarł mój kolega z pracy 3 tygodnie temu. Z wiarą był na bakier na pogrzebie nie było księdza. Zdarzenie paraliżu miało miejsce w nocy w pracy
    może żona ma rację ?

  6. Ja miałem paraliże senne przez kilka miesięcy. Pomogły tabletki na sen (bo bałem się zasypiać po jakimś czasie). Więc moja rada dla „niechrześcijan” – tabletki nasenne. Dla chrześcijan – tabletki nasenne, ale przed wzięciem wyrzeknij się zła, pomódl się itd :D.

  7. Ja też to przeżywałem wiele razy. Uczucie zła w czystej postaci która stoi nad Tobą, albo w przygląda Ci się w drzwiach pokoju.
    Miałem wtedy wiele grzechów na sumieniu, włącznie w oddawaniu czci satanistycznej muzyce, siedząc godzinami ćwicząc szatańskie riffy na gitarze elektrycznej… nawet wtedy czułem obecność złego. Widziałem jak moje palce zaczynają wyprzedzać myśl na gryfie, uczucie opętania.
    Potem coraz gorsze sny, seryjne, codziennie ten sam motyw. Idę w kierunku starego zniszczonego piętrowego domu na wzgórzu, posępny krajobraz, z każdym zbliżającym sie moim krokiem w kierunku domu potęgowało się uczucie zła, strachu a ja się świadomie zbliżałem… którejś nocy byłem już na strychu, ostatnie drzwi… nie pamiętam czy je otworzyłem, ale to co się stało w moim życiu osobistym i rodzinnym to prawdziwy koszmar. Zdrady, zawiść, malwersacje finansowe, problemy ze zdrowiem moim i rodziny itp. Do tego sam się pogrążałem wpadając w najbardziej nieodpowiednie towarzystwo jakie mogłem sobie zafundować. Potem już było tylko gorzej, depresja, oziębłość, myśli samobójcze. Coraz to większe problemy ze snem zacząłem leczyć tabletkami.
    Wtedy poznałem Pana naszego Jezusa, którego mam w sercu. Narodziłem się na nowo, czuję się świetnie!
    Pozdrawiam w Panu naszym Jezusie Chrystusie, niech łaska naszego Wybawiciela będzie z wszystkimi życzliwymi osobami o szczerym sercu, a Duch Boży niech nas błogosławi! :)

  8. Dzisiaj w nocy trzy razy miałam paraliż senny. Kiedyś mi się też to raz zdarzyło. Mam 19 lat i jestem studentką. Za pierwszym razem slyszałam jakieś głosy z salonu, potem coś otworzyło drzwi i szło do mnie. Na szczęście miałam wysoko kołdrę która zasłaniała mi widok na to coś. Za godzinę zdarzyło się tak że znowu coś otworzyło drzwi i słyszałam kroki idące do mnie. Słychać było jakby to coś miało więcej niż dwie nogi. Zaczęłam się wtedy modlić i przeszło w końcu. Za trzecim razem jakiś mężczyzna rzucił mi się na łóżku i leżał koło mnie, coś też powiedział jakieś przekleństwa. To było okropne. Pomyślałam wtedy Panie Boże pomóż mi . I od razu minęło. Znowu mogłam się ruszac. Te paraliże miały miejsce co godzinę. Od 5 nie spałam bo się bałam znowu tego doświadczyć. Widocznie chyba jest rzecz którą mam na sumieniu i wybiorę się do spowiedzi i z tym skończę. Dotyczy to mojego chłopaka, on nie wierzy w Boga i czasami troszkę przesadzam w oczywistych sprawach. Boję się kolejnej nocy, nie chce znowu tego doświadczyć.

    1. Witaj. Przykro mi, że doświadczasz takiego rodzaju ataków. Pamietaj przede wszystkim o tym, że jest moc w imieniu Jezus (i tylko w tym imieniu). Niczego te duchy nie boją się bardziej niż imienia Jezus. Dlatego też, gdy jesteś atakowana wołaj do Jezusa, wypowiadaj imię Jezus. Dobrze jest również modlić przed snem do Boga o ochronę. Ostatecznym i najważniejszym rozwiązaniem jest oddanie życia Jezusowi, to co Biblia nazywa „narodzeniem się na nowo”. „Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.” (List do Rzymian 10:9)

  9. Tez miałam takie doświadczenie paraliżu i to juz kilkanascie razy, zawsze zaczynało się jakos przyjemnie nagle przychodzil strach, i ta niemożność ruchów…. innym razem bylam rzucana od ściany do ściany z ogromną prędkością, nie moglam tego powstrzymać, nagle cos odpowiadało módl się….i wtedy w myslach jak zaczynalam się modlić przechodzilo, za kazdym razem czuam obecnisc czyjejś osoby ktora lapala mnie za ramię abo gdzieś indziej, ale nigdy nie dzidziaam jej tylk czulm ze to ktos zły

  10. Mi zdarzyło się to dwukrotnie. Pierwszy raz za nastolatka. Były upały a ja spałem na łóżku odwrotnie niż zwykle tj głowę miałem w nogach, a nogi łóżka przy otwartym oknie- pozycję zmieniłem z powodu gorąca które było związane z upałami wtedy. Nagle w nocy uprzytomniłem sobie że jestem sparaliżowany a coś wskoczyło przez okno i siadło mi na klatce piersiowej uniemożliwiając mi złapanie oddechu. Bardzo, ale bardzo się wtedy przestraszyłem i zacząłem krzyczeć- obudził mnie mój własny głos stopniowo i ledwo wydobywający się z moich ust. Po około 20 latach znów mi się to przytrafiło- również w upalną noc. Tym razem postać również była ciemna, bezkształtna, ale tym razem bardzo silnie walczyłem i obudziłem siebie i żonę krzycząc „mamo.” To wszystko co byłem w stanie wydusić. Strach był potwornie obezwładniający.

  11. Jestem ateistą ale chyba po tym co dzisiaj się zdarzyło będę darla się Jezus. Nie mogłam się ruszać ale widziałam dziewczynkę która mówiła coś do mnie grzebiac przy lampce nocnej, zawsze mam włączone światło bo to nie pierwszy raz jakiejś jazdy. Kazałam jej iść spać a ona na to w kółko powtarzała ” stresujesz mnie łóżkiem” i obraz zaczął się zacinac i zniknęła a ja się obudzilam. Zwykle chodzę późno spać i bardzo zmęczona bo wtedy poprostu śpię a wczoraj przespalam z 10 godzin potem jeszcze 4 a teraz znowu chciałam ale to właśnie się zdarzało, czekam aż wzejdzie słońce, napewno pozbede się wszystkiego złego ba wszelki wypadek

  12. Ja miewam paraliże senne bardzo często, wczoraj po rekolekcjach o uwolnienie, trzy razy w ciągu nocy miałam atak, strasznie się bałam, jest to tak nieprzyjemne odczucie, że strach zasnąć żeby znowu się to nie powtórzyło, dodam że wierze w Boga i cały czas próbuję się z nim pojednać ale mieszkam z narzeczonym który odwleka termin ślubu. Gdzieś tam przez całe życie pootwierałam drzwi i próbuję je pozamykać a im bardziej próbuję się zbliżyć do Boga te ataki są częstsze. Ja wierzę, że to co się dzieje w moim życiu ma wydźwięk typowo duchowy, dlatego stawiajcie Pana Jezusa na pierwszym miejscu bo On jest całą Miłością i Dobrem. Pozdrawiam…

  13. Czytam i śmiać mi się trochę chce,,, bo ja tego typu stan paraliżu sennego od lat,,, wywołuje celowo. Na początku nie mogłem się w ogóle ruszać,,, ale z czasem zacząłem poruszać palcem,,, później całą ręką,,, a teraz po około 8 latach,,, potrafię z otwartymi oczyma przekipnac się z boku na bok. To stan między snem a jawa. To jest tzw.pod astral. Kiedy nie będziecie się już bać,,, nic wam w tym stanie nie będzie grozić. Możecie porozmawiać z duchem zmarłej bliskiej osoby,,, normalnie widząc go tak jak za życia. Ciało mają astralne,,, o mniejszej gęstości. Ale w dotyku nie ma różnicy. Więcej mogę napisać jak post wskoczy na witrynę. Pozdr

    1. Witaj Darek. Z biblijnej perspektywy kontakt z duchami zmarłych  NIE jest możliwy! Ponownie, z biblijnej perspektywy, ludzie który doświadczyli kontaktów ze zmarłymi, w rzeczywistości doświadczyły kontaktów z demonami. Powtórzę to jeszcze raz. To nie zmarli przychodzą z zaświata, tylko demony, MASKUJĄC SIĘ jako zmarli bliscy. Wszelkie tego typu kontakty były i są zabronione w Biblii.
       
      Ks. Kapłańska 20:6, 27
      (6) Kto zaś zwróci się do wywoływaczy duchów i do wróżbitów, by naśladować ich w cudzołóstwie, to zwrócę swoje oblicze przeciwko takiemu i wytracę go spośród jego ludu. (…) (27) A jeżeli mężczyzna albo kobieta będą wywoływać duchy lub wróżyć, to poniosą śmierć. Ukamienują ich, krew ich spadnie na nich.
       
      Ks. Powt. Prawa 18:9-12
      (9) Gdy tedy wejdziesz do ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje, nie naucz się czynić obrzydliwości tych ludów; (10) niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, (11) ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; (12) gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą.”

  14. Około rok temu udało mi się wstać i usiąść na łóżko aby porozmawiać z bratem. Trochę byłem zbyt natarczywy i za dużo szczegółów chciałem wiedzieć,,, na co brat się nie zgodził z uwagi na moje zdrowie psychiczne. Bardziej chodziło mu o to że to co chciałem wiedzieć mogłoby uszkodzić mój mózg,,, i doprowadzić mnie do zgonu. Dlatego że dusza jest połączona z mozgiem i sercem srebrnym sznurem. Dał do zrozumienia że to co już wiem z ezoteryki mi wystarczy. Z resztą za życia wiele mu opowiadalem o duchowości. Po Około 10 min. rozmowy znowu go zapytałem o coś tam,,, w końcu opuścił głowę i w ulamku sekundy zniknął,,, a ja siedziałem sam na łóżku. Około 5 dni temu odwiedził mnie. Było ok!!! Jak się boicie,,, to żeby nie wchodzić w ten stan,,, nie możecie się do godz.2-ej w nocy,,, obudzić się wyspani. Bo po próbie ponownego zaśnięcia prawdopodobnie wejdziecie w ten stan ktory wejście poprzedzaja u mnie odgłosu szumu wody,,, nastawiania radia na określoną częstotliwość przy włączonym głosie. Bo w rzeczywistości nasz mózg musi wejść na określoną częstotliwość pod astralu. Dzieje się tak bo mózg pracuje na pełnych obrotach i usypia ciało które staje się sparaliżowane.

    1. Z biblijnej perspektywy kontakt z duchami zmarłych  NIE jest możliwy! Odsyłam do wcześnieszej mojej odpowiedzi. Według Biblii istoty podające się za naszych zmarłych to są szedim  שֵׁדִים, to znaczy demony.

  15. Dla mnie niestety naukowcy się mylą. Doznałam tego uczucia już kilka razy w swoim życiu. W pierwszej części artykułu opisane jest to na opak.. dalej części nie czytałam jeszcze. Za każdym razem gdy to zjawisko mi się przytrafiało budziłam się i chwilę po przebudzeniu odczuwałam obecność złej osoby, raz się drzwi do pokoju otworzyły.. i w tym momencie mnie paraliżowało. Zdrowaś Mario mi zawsze pomaga, gdyż każda demoniczna postać boi się Maryi. Od jakiegoś pół roku nie odwiedzają mnie już złe duchy ( mam nadzieje ze tak zostanie), gdyż zamknęłam wszystkie otwarte drzwi i nie mam sie czego bać gdyz Aniołowie i Maryja nie dadzą mi zrobić krzywdy :)

  16. Myśle że Chrześcijańskie wytłumaczenie jest prawdziwe. Zdarzyło mi sie to pierwszy raz wiele lat do tyłu. Wtedy czułem jak zimna dłoń zaczyna mnie obejmować, i momentami nie mogłem oddychać, i po pewnym czasie przeszło. Potem sie to jeszcze raz zdarzyło ale już z mniejszym nasileniem. Pamietam jak mama powiedziała żeby iść do Kościoła, wtedy za często nie chodziłem, dać na ofiarę i się modlić. Po paru latach znów się to zdarzyło, przebudziłem się ze strachem sparaliżówany, ale jednak pełni świadomy, tylko miałem wrażenie bycia w innym budynku, pierwsze co powiedziałem to żeby w imię Jezusa Chrystusa duch mnie opuścił, powtórzyłem to i potem zacząłem pacierz od Ojcze Nasz i Zdrować Maryjo a potem reszte, oczywiście w myślach i czułem jak od samego początku modlitwy nagle wszystko zaczyna bardzo szybko ustępować! Niesamowita jest moc Pana naszego Jezusa Chrystusa, z jednej strony straszne doświadczenie, z drugiej udowodniło mi jak wielki jest nasz Bóg. Wiem ze jest dużo rzeczy które musze jeszcze w życiu zmienić, złe nawyki itd, pora podomykać drzwi, nie ze strachu, ale z potrzeby w moim sercu do dązenia do jedynej prawdy. Wierzcie w Jezusa Chrystusa i zawierzajcie się Matce Bożej a krzywda wam sie nie stanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *